Zawód – adwokat

Prawo łowieckie: Sejm za zakazem udziału dzieci w polowaniach

&lt![CDATA[

Za uchwaleniem ustawy wraz z poprawkami zagłosowało 221 posłów, 196 było
przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu. Teraz nowela trafi pod obrady
Senatu.

Posłowie jeszcze przed ostatecznym głosowaniem poparli kilkanaście
poprawek zgłoszonych przez PiS oraz PO. Zdecydowaną większość stanowiły
zmiany zaproponowane przez partię rządzącą. Zaproponowane przez obie
partie poprawki były też zbieżne z postulatami strony społecznej (m.in.
ekologów i obrońców zwierząt).

Zgodnie z przyjętymi zmianami, nie będzie można m.in. wykorzystywać
żywych zwierząt do szkoleń psów myśliwskich, czy polować w obecności lub
przy udziale dzieci do 18 roku życia. Ta ostatnia poprawka miała
negatywną rekomendację połączonych komisji środowiska i rolnictwa po
drugim czytaniu. Przeciwnicy zakazu udziału dzieci w polowaniach
wskazywali, że jest to ingerencja w prawa rodziców do wychowywania
dzieci.

Posłowie zgodzili się ponadto, by właściciele bądź użytkownicy
wieczyści nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego mogli
złożyć staroście oświadczenie, w którym nie zgadzają się na prowadzenie
polowań na ich gruntach.

Najważniejsze poprawki PO, które uzyskały akceptację Sejmu dotyczyły
m.in: zakazu prowadzenia polowań zbiorowych w parkach narodowych, czy
karania za umyślne utrudnianie w polowaniu. Ten zapis znalazł się w tzw.
specustawie dot. zwalczania ASF, która została uchwalona pod koniec
ub.r.

Posłowie nie zgodzili się natomiast, by zwiększyć ze 150 do 250
metrów odległość od zabudowań mieszkalnych obszaru, na którym myśliwi
będą mogli polować. Taką poprawkę zaproponowało wcześniej PiS. Minister
środowiska Henryk Kowalczyk tłumaczył, że zwiększenie odległości nawet
do 250 metrów – według analiz resortu – znacząco ograniczałoby możliwość
polowań i skutecznej redukcji zwierzyny łownej. W przypadku odległości,
organizacje społeczne postulowały, by wynosiła ona 0,5 km.

Kowalczyk przekonywał w Sejmie, że nowela Prawa łowieckiego wraz z
przyjętymi do niej poprawkami to kompromis, który nie będzie w pełni
zadowalał wszystkich stron. Zaznaczył jednak, że w nowych przepisach
znalazły się niektóre przepisy zbieżne z postulatami organizacji
społecznych, rolników i myśliwych.

Paweł Średziński z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze, komentując
wtorkowe wydarzenia w Sejmie podkreślił w rozmowie z PAP, że nowelizację
udało się uchwalić ponad podziałami politycznymi. Zwrócił uwagę, że w
nowelizacji znalazło się wiele zgłaszanych przez organizacje społeczne
postulatów.

„Chodzi o ułatwienie właścicielom wyłączania swoich gruntów z
polowań, zakazanie zbiorowych polowań w parkach narodowych, czy zakaz
używania żywych zwierząt w szkoleniach psów. Zarówno PiS jak i PO
podniosły też kwestię udziału dzieci w polowaniach (PO chciała
wprowadzić zakaz do 16. roku życia – PAP). Posłowie uwzględnili głos
społeczeństwa. Nie dali się grupie, która stanowi zaledwie ułamek
społeczeństwa (myśliwych – PAP) oraz +polskiej partii myśliwych+, która w
Sejmie jest silna” – powiedział.

Nowe przepisy dopuszczać będą izby rolnicze do procesu wyznaczania
obwodów łowieckich, czy udział przedstawiciela izb w inwentaryzacji
zwierząt łownych. Izby rolnicze będą mogły też wnioskować o rozwiązanie
koła łowieckiego, jeżeli nie będzie wykonywało ono ustalonych planów
łowieckich (odstrzałów).

Nowelizacja reguluje też kwestie związane z szacowaniem szkód i
wypłat odszkodowań. Koła łowieckie będą nadal wypłacały odszkodowania za
szkody wyrządzone przez zwierzynę czy w czasie prowadzenia polowania.
Myśliwi nie będą jednak sami – tak jak dotychczas – szacować szkód. Mają
się tym zajmować komisje składające się z przedstawiciela gminy,
zarządcy obwodu łowieckiego i właściciela nieruchomości, na której
wystąpiła szkoda. Organem odwoławczym będzie nadleśniczy, a od jego
decyzji będzie można odwołać się do sądu.

Nowe Prawo łowieckie zwiększy też nadzór ministra środowiska nad
Polskim Związkiem Łowieckim. Kowalczyk w trakcie prac nad ustawą
przyznawał, ze obecnie PZŁ jest „poza wszelką kontrolą”. Dlatego też w
nowelizacji zaproponowano, by minister m.in.: zatwierdzał statut PZŁ;
powoływał zarząd główny związku; powoływał i odwoływał Łowczego
Krajowego; prowadził nadzór nad działalnością PZŁ; zlecał kontrole w
związku. Nowe przepisy zakładają też likwidację Głównej Komisji
Rewizyjnej, okręgowych komisji rewizyjnych i okręgowych rad łowieckich.
Ograniczają też do dwóch kadencji możliwość zasiadania w organach PZŁ.

Nowela zakłada ponadto zasadę niekaralności kandydatów do organów PZŁ
i kół łowieckich; nie będzie można też łączyć funkcji we władzach
związku i w organach nadzorujących PZŁ. We władzach związku nie będą
mogły też zasiadać osoby, które w okresie PRL pracowały na rzecz organów
bezpieczeństwa.

Nowe przepisy regulują też kwestie odstrzału w parkach narodowych.
Takie polowanie będzie możliwe jedynie po każdorazowym uzyskaniu
upoważnienia od dyrektora parku lub regionalnego dyrektora ochrony
środowiska.

Celem nowelizacji było przede wszystkim wykonanie wyroku Trybunału
Konstytucyjnego z 2014 roku, który wskazał na niedostateczną ochronę
praw właścicielskich w obowiązujących przepisach. Chodziło o brak
konsultacji z prywatnymi właścicielami gruntów podczas tworzenia obwodów
łowieckich czy w czasie polowań na ich terenie. Trybunał dał wówczas 18
miesięcy na zmianę przepisów.

 Rządowy projekt noweli Prawa łowieckiego trafił do Sejmu blisko
półtora roku temu i od początku budził wiele emocji. Zakładał on m.in.,
że właściciel nieruchomości, chcący wyłączyć swój grunt z polowań,
musiałby przed sądem uzasadnić to swoimi przekonaniami religijnymi lub
wyznawanymi zasadami moralnymi.

]]
Source: Gazeta prawna

Powered by WordPress | Designed by Elegant Themes